Mam haka na raka

0

Nurtuje mnie pewna sprawa, której mam wrażenie, że ani hakowicze, ani organizatorzy konkursu nie przewidzieli. Mianowicie, w tegorocznych projektach promujecie profilaktykę w walce z rakiem szyjki macicy. I świetnie! Profilaktyka, jak wam zapewne wiadomo z odbytych warsztatów, jest najskuteczniejszą metodą walki z rakiem. Nikt jednak nie bierze pod uwagi kwestii materialnych, które akurat przy zapobieganiu wirusowi HPV mają ogromne znaczenie. Jako że sama w zeszłym roku z sukcesami uczestniczyłam w projekcie “mam haka na raka” czuję się zobowiązana zrobic coś także dla siebie w kwestii profilaktyki. Należę już do grupy podwyższonego ryzyka, postanowiłam zaszczepic się przeciwko wirusowi. Byłam pewna, że szczepionka nie przekroczy 100 złotych. Tyle przecież mówi się o jej znaczeniu podkreślając, że jest ogólnodostępna. Możecie się tylko domyślac, jak byłam zdziwiona, gdy dowiedziałam się, że w sumie wynosi ona 1500 zł… Jak myślicie, ile kobiet między 16 a 25 rokiem życia stac na taką szczepionkę? Większośc z nich jeszcze się uczy! Nawet jeśli niektóre z nich pracują, to koszt wynosi mniej więcej półtoramiesięczną pensję… Nie sądzicie, że hipokryzją jest zachęcanie ludzi do szczepień, na które i tak ich nie stac? Uważam, że w pierwszej kolejności powinno się za wszelką cenę walczyc o obniżenie kosztów szczepień, a dopiero później brac się za promowanie akcji profilaktycznych…

2009-06-02 22:31:49

odpowiedz