Mam haka na raka

0

Ostatnio na forum

🙁 Spieszmy się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą…
2009-01-18 12:18:46Ja również miałam w rodzinie to choróbsko, na szczęście udało nam się je (póki co) pokonać, ale ogromnymi kosztami 🙁 Tatuś zachorował na raka płuc. Była operacja, ta jednak spowodowała udar niedokrwienny mózgu. Była też chemioterapia, ale to tata zniósł dość dobrze. Teraz czekamy na ostateczne wyniki badań, a jeśli wszystko będzie dobrze, to zaczniemy rehabilitację poudarową. Niestety, tata już nigdy nie będzie taki jak dawniej… Nawet swoim największym wrogom nie życzę raka. To chyba najgorsze co może spotkać. Nie tylko niszczy zdrowie, ale też wysysa całą chęć do życia, rujnuje psychikę zarówno osoby chorej, jak i całej rodziny. Kosztowało nas wiele wysiłku, by nie pokazywać tacie, jak jest nam ciężko, by pocieszać go i dodawać otuchy.

pozdrawiam, Kasinka